Autoagresja - AuTyzm?

Witam. Mam synka 7letniego z autyzmem. Adrianek urodził się 10 dni po terminie, wszystko było w porządku dostał nawet 10 punktów. Rozwijał się prawidłowo, raczkował, gaworzył, zaczął chodzić, nawet mówić. Gdy skończył 3 latka jego zachowanie stawało się nietypowe, przestał mówić, nie komunikował się z nami tak jak i z braćmi… nie patrzył w oczy… jego zabawy zaczęły się na bujaniu o łóżko jak i kręcenie rączkami… wszędzie było go pełno, potrafił wejść na najwyższą półkę, aby tylko znaleźć coś słodkiego. Udało się znaleźć przedszkole integracyjne dla Adrianka oddalone o 18 km od domu. Po jakimś roku Adrianek stał się spokojny, potrafił usiąść przy stole i spokojnie zjeść obiad. Można było wyjść z nim do sklepu czy na spacer. Jednak po dwóch latach z Adrianem zaczęły dziać się niepokojące zachowania, płakał strasznie (potrafił przez kilka godzin płakać w przedszkolu). I tak przez jakiś czas. Doszła do tego autoagresja, uderzanie głową o kolano, ścianę lub pięścią, był cały w siniakach. Byliśmy w szpitalu gdzie porobiono mu badania, w których wszystko wyszło w porządku. Zaczęliśmy więc szukać sposobów. Zmiana lekarza psychiatry, zmiana leków, olejek cbd, komora hiperbaryczna, zakupiliśmy nawet kask ochronny. Dzisiaj Adrianek jest pogodnym dzieckiem, bawi się że swoim rodzeństwem, zaczyna mówić, pokazuje, co potrzebuje, więcej się przytula. Boimy się tylko tego, że autoagresja wróci, ale wiem jedno: trzeba walczyć, każdego dnia. Życzę wszystkim cierpiącym na autyzm jak i ich rodzinie dużo cierpliwości i zrozumienia. Dziękuję

Jesteście dla mnie wzorem. ❤️ Wasza walka o lepsze jutro dla Was, ale też innych jest godna podziwu.

Czy chcesz pomóc?