Autyzm - nasza codzienność - AuTyzm?

Mój synek Kacper urodził się w 27 tyg. ciąży z wagą 998 gr. Od początku dzielnie walczył, gdy miał 3 miesiące wyszliśmy do domu. Wiedzieliśmy, że jeszcze długa droga przed nami, ale myśleliśmy że najgorsze za nami. Jak się później okazało to, co trudne miało nadejść.

Gdy Kacper miał 16 miesięcy Panie rehabilitantki zauważyły, że coś jest nie tak. bo syn nie nawiązywał kontaktu wzrokowego. Wpatrywał się w sufit, firanki, żaluzje, układał klocki w rzędzie według własnego schematu – dla nas zaczęła się długa droga do diagnozy i rehabilitacji, którą zakończyliśmy diagnozą w wieku 3,5 lat – autyzm wczesnodziecięcy. Teraz dzięki ogromnej pracy terapeutów pedagogów i logopedów Kacper prawie dogania swoich rówieśników (6 lat), nauczył się bawić. Jeśli chodzi o wiedzę szkolną wyprzedza swoich kolegów pod względem czytania, matematyki, na niektóre tematy ma taką wiedzę, jak niejeden dorosły, ale ma też problemy w codziennym funkcjonowaniu. Potrzebuje pomocy przy ubieraniu, jedzenie jest dla niego złem koniecznym – wielu produktów nie weźmie do ust, mycie niestety musi mu pomagać ktoś dorosły, bo nie daje sobie rady. ale za to nie mamy już autoagresji. bo syn nauczył się mówić.

Wiem iż nigdy nie będzie taki, jak inni, ale intensywnie pracujemy, by mógł być w życiu samodzielny i w miarę swoich możliwości potrafił się dostosować do wymogów społeczeństwa Nie wiem co nas dalej czeka, ale modlę się, żeby było jak najmniej regresów. Pozdrawiam serdecznie wszystkich rodziców dzieci z autyzmem.

Nasz Syn ma autyzm. Kuba nauczył nas innego patrzenia na świat. Dużo siły i cierpliwości życzę.

Czy chcesz pomóc?