Dziękuję Boże - AuTyzm?

Jako nastolatka „spotkałam autyzm” przerażona zagadkowością tych dzieci, pomyślałam, że ja urodzę dziecko z autyzmem. Tak się stało… Na początku poczucie wykluczenia… Jestem kimś gorszym, wybrakowanym, urodziłam „kosmitę”. Z czasem zaczęłam dostrzegać piękno inności, nauczył mnie radości każdego dnia, uśmiechu, czerpania energii z momentu. Dzięki niemu dostrzegłam drobiazgi, które wzbogacają moje życie. Nie zdawałam sobie sprawy że można się cieszyć ze spojrzenia, delikatnego gestu podania ręki. Jeśli radość sprawia, że żyjemy dłużej, ja będę nieśmiertelna, bo mój kosmita daje mi największe bogactwo życia -uśmiech. Dziękuje Ci Boże za mojego syna.

Wiemy że jest Wam ciężko i że musicie dawać od siebie więcej niż inni ale trzymamy za Was kciuki. Dzieciom życzymy sukcesów na drodze do samodzielności.

Czy chcesz pomóc?