Janek i jego trudna droga między ludźmi... - AuTyzm?

Od pierwszych dni w przedszkolu Jan nie mógł opanować zasad tam panujących. Gdy grupa śpiewała, on stał nie ruszając nawet ustami, zasady jakichkolwiek zabaw były dla niego nie zrozumiałe… Więc tworzył własne. Często słyszałam, jaki jest niegrzeczny, uparty, wredny a nawet głupi…. Bolało 🙁 Że coś jest nie tak pierwsza zasugerowała mi pani dyrektor placówki do której chodził Jan, więc jako odpowiedzialny rodzic udałam się z nim na badania do naszej poradni. Jedno spotkanie i opinia zakończona zdaniem „nie ma zaburzeń ze spectrum autyzm”.

Uśpieni, że wszystko jest ok, szliśmy przez życie tłumacząc sobie i wszystkim w koło, że ma taki charakter i tyle. Pierwsza klasa, nowi koledzy, nowy start… I okazało się, że nie opanowuje materiału razem z innym, uczy się tylko tego, co go interesuje… Decyzja po kolejnych sygnałach, że coś nie gra… Jedziemy na Białystok. Pierwsza poradnia odmawia nam diagnozy na NFZ tłumacząc się odległym terminem. Kolejna rejonizacja (myślę sobie k*** co to ma być), trafiamy do poradni psychologiczno – pedagogicznej Mentor i zaczyna się.

Przez 8 miesięcy kilka razy w tygodniu wizyty u psychologa, pedagoga, psychiatry… DIAGNOZA … MÓJ PŁACZ, niedowierzanie pomieszane z bezsilnością, ale i ulga, że w końcu wiemy co się dzieje z naszym dzieckiem. Wiele odpowiedzi, jeszcze więcej pytań i… Nagle wielka siła, bo przecież teraz musimy działać. Załatwiamy kształcenie specjalne, upieramy się, by Jasiek został w tej samej szkole, bo zmiana kolegów byłaby dla niego dużym stresem, w końcu ma problemy z nawiązywaniem kontaktów.

Kolejny krok staramy się o nauczyciela wspomagającego, gdzie już w między czasie co sobotę wozimy go do poradni Rozwinąć skrzydła na „Trening umiejętności społecznych”, ponieważ na NFZ termin mamy na 2021 r. Wszystko załatwilialiśmy prywatnie wydając masę kasy (tu pozdrawiam moją siostrę, która śmiała się z nas, że jeździmy gratem…. Jeśli doczytasz do tego momentu). Mamy nauczyciela, który siedzi z Jasiem w ławce. Pani Ola jest świetna, Jasiek ją uwielbia, nasze życie zdaje się być stabilne w miarę. Jaś nadal ma trudności w nauce, doszła nerwowość, która wydaje się być efektem naszego niezrozumienia i może czasem nieumyślnego złego podejścia, ale staramy się. Szukamy innych form pomocy, znajdujemy chęci pomocy w naszej poradni…. Chcą utworzyć grupę wsparcia z elementami TUS, mam opory – po złej diagnozie nie ufam im, ale próbujemy… Niewypał. Jaś po kilku spotkaniach rezygnuje. Uczymy się, jak funkcjonować, by dla Janka żyło się lepiej. Diagnoza syna dała mi siłę wyjścia z depresji, na którą leczyłam się od kilku miesiący (dziękujemy naszym przyjaciołom Eli i Markowi, że byli wtedy z nami (Marku, Tobie za to, że jeździłeś ze mną do lekarza, gdy już nie miałam siły żyć).

Wielu z nas ma swój własny świat, często widzimy tylko malutką cząstkę całości. Nie oceniajmy innych. Nigdy nie wiemy, jak ciężką drogę mają do przebrnięcia.

Nie poddawaj się, każdy z nas jest wspaniały na swój sposób. Nigdy nie trać wiary w siebie ☺️

Czy chcesz pomóc?