Mój syn, 42-letni autysta - AuTyzm?

Syn, 42-letni autysta. Niezdolny do samodzielnej egzystencji. Nie pisze, nie czyta. Pojedyncze, niewyraźne słowa. Sam nigdzie nie wychodzi, opieka 24 na 24 g. Zajmuję się synem, ale też pomagam innym działając społecznie dla dobra autystów i NIE tylko. Uważam, że wszyscy niepełnosprawni zasługują na wsparcie. Historii nie będę opisywać, jest smutna, bo wiele osób nie rozumiało wcześniej autyzmu. Nie było żadnego wsparcia, terapii, by jakoś żyć mając niepełnosprawne dziecko trzeba było pracować. Dzisiaj jestem matka na EWK /20 lat pracy/ 943,-. Historia nieciekawa, a wręcz smutna.

🦋 Życie dziecka z autyzmem jest ogromnym wyzwaniem. Lekcją cierpliwości, walką z samym sobą o lepszy dzień. Jest ciężko… bardzo. Ale wiem, że wkońcu praca, którą wkładamy w syna zaprocentuje 🦋

Czy chcesz pomóc?