Nasz autyzm powszedni - AuTyzm?

Wojtek ma 10 lat, od 7 żyjemy z diagnozą. Autyzm jak niespodziewany gość wywołał na początku zamieszanie w naszej rodzinie, ale teraz wrósł w nas zupełnie. Nie da się go „wyuczyć” z książek, bo każdy przypadek jest inny, ale można go oswoić. Z obserwacji swojego dziecka, z jego lęków i zachowań trzeba własnymi rękami ulepić jego świat. Formować, udoskonalać z nieskończoną cierpliwością, wytrwałością i spokojem. Na początku trudno nam było wyciągnąć trzylatka z jego odległego świata, nauczyć go każdej jednej, nawet najprostszej czynności, umiejętności, które zdrowe dzieci nabywają instynktownie. Ciężko przyzwyczaić się do codziennych, nierzadko stresujących sytuacji, kiedy maluch na wiele rzeczy reaguje tylko krzykiem, płaczem, fizycznym oporem, przez co ciężko jest wejść do sklepu, autobusu a nawet wyjść z domu. To ciągłe problemy z odżywianiem, toaletą, snem, emocjami, komunikacją. Te ostatnie wciąż nam towarzyszą, chociaż jesteśmy w stanie wiele Wojtkowi wytłumaczyć. Wypracowaliśmy bardzo dużo, Wojtek to mądry, kochany chłopiec. Obecnie jest w 4 klasie, czyta, pisze, lubi pociągi, uwielbia jeździć na hulajnodze i gotować. Prowadzimy blog – Autyzm powszedni, na którym dzielimy się swoimi sukcesami i porażkami. Wiele rzeczy wygląda teraz inaczej niż na początku, ale wciąż pozostaje strach przed tym co jeszcze przed nami.

Niebkowi ludzie ..🥰🥰🥰

Czy chcesz pomóc?