Nie sposób o tym pisać... - AuTyzm?

Mój kochany wnuczek ma 7 lat, upośledzenie umysłowe ze spektrum autyzmu, zdiagnozowany w 2 roku życia. Ponad połowę swojego życia spędził razem ze mną, był ciągle u mnie po żłobku, a potem po przedszkolu specjalnej troski. Jego mama, a moja ukochana córka nie wytrzymała próby czasu i w wieku 30 lat- 23 września zeszłego roku popełniła samobójstwo, następnego dnia jej życiowy partner popełnił samobójstwo, biologicznemu ojcu sąd odebrał całkowicie prawa rodzicielskie i tak w wieku 60 lat (mieszkam sam) zostałem prawnym opiekunem i rodziną zastępczą dla tego malutkiego człowieczka. Czasami płacze, tęskni za mamą i mówi, że obiecała, że wstanie „z cmentarza” i do nas wróci. Jest ciężko, ale wzajemnie się wspieramy przy nieodżałowanej pomocy pań z PCPR, MOPS-u, całej kadry pedagogicznej z przedszkola przy SOSW. Modlę się, aby w tych ciężkich czasach nie zachorować, bo kto się nim zajmie. Czasami życie bywa nieprzewidywalne, tragiczne w skutkach.

Każdy z nas jest piękny, dobry, mądry i szczęśliwy. Każdy na swój, niepowtarzalny sposób.

Czy chcesz pomóc?