Walka - AuTyzm?

Witajcie
Od pierwszych chwil, gdy w naszej rodzinie pojawiło się słowo ,,autyzm” wiedziałam, że się z nim nie pogodzę! Nie oddam syna w jego ręce, będę walczyła jak lew. I uwierzcie mi wojny nie wygrałam (póki co), ale pokonałam lęki separacyjne, dużą nadwrażliwość słuchową, absolutną niechęć do dotykania czegokolwiek. Najdłuższy bój skończyliśmy z mową spontaniczną, ale również wchodzimy z tej potyczki zwycięsko. Dzieci trzeba leczyć, kochać i zdrowo odżywiać i najważniejsze – nigdy się nie poddawać!

Każdy z nas jest inny i to jest piękne – bez tego byłoby nudno, prawda? Dziękuję, że pokazujecie nam inny punkt widzenia i odczuwania!

Czy chcesz pomóc?